Wschodnie wyprawy wędrowników

Jan GarneckiJan GarneckiSierpień 22, 20188min709

Ogólnie pojęty Wschód był podczas tego lata najchętniej wybieranym przez dolnośląskie wędrowniczki i wędrowników kierunkiem. Poniżej relacja z obozów wędrownych na Roztoczu i Ukrainie z perspektywy uczestników.

Piękne Roztocze

Nasza 10 próbna Wrocławska Drużyna Wędrowniczek „Kasjopea” na miejsce pierwszego w swojej historii obozu wędrownego wybrała Roztocze: piękny, lecz niedoceniany zakątek Polski pełen dzikiej przyrody i malowniczych wiosek, ze stolicą w “mieście idealnym” – Zamościu.

Na obóz pojechało 7 osób, w tym drużynowa i komendantka – drużynowa drużyny wędrowniczek z ZHP. W planach miałyśmy pokonanie drogi z Zamościa przez Zwierzyniec, Floriankę, Górecko Kościelne, Józefów, Susiec i Krasnobród z powrotem do Zamościa. Trasę tą częściowo przeszłyśmy pieszo, a częściowo przebyłyśmy autostopem, busem lub pociągiem. Było intensywnie – zwiedziłyśmy Zamość, kąpałyśmy się w stawach Echo w Zwierzyńcu, w Józefowie uczestniczyłyśmy w Festiwalu Żydowskim im. Singera. Dodatkowo w Suścu miałyśmy wyprawę na Szumy na Tanwi i nocny spacer na punkt widokowy i nad największy na tym obszarze wodospad, a w Krasnobrodzie spływ kajakowy.

Na szlaku spotkałyśmy wielu ludzi, którzy dzielili się z nami swoją wiedzą i pasją – leśniczego, pszczelarza i panią przewodnik. To oni ubarwili nam obozowe dni i pomogli lepiej poznać roztoczańskie tajemnice. Odwiedziłyśmy także 2 obozy harcerskie, a na jednym z nich pełniłyśmy służbę w kuchni. Nie zabrakło oczywiście codziennych apeli i wieczornych świecznisk bądź ognisk, w zależności od warunków w miejscu, w którym nocowałyśmy.

2
1

W pamięci zapadnie nam z pewnością przede wszystkim wszystko, co działo się niespodziewanie i na co wpadałyśmy spontanicznie, gdyż obóz wędrowny bardzo sprzyja realizacji szalonych pomysłów.  Oprócz tego ujęła nas serdeczność i otwartość spotykanych ludzi, którzy nas karmili, przyjmowali pod swój dach na noc, podwozili wraz z bagażami nawet gdy było im nie po drodze, jednym słowem troszczyli się o nas. Nie czułyśmy się, jak obce osoby z drugiego końca Polski, ale jak mili goście, z którymi chce się przebywać i rozmawiać do późnej nocy.

To było zdecydowanie najwspanialsze doświadczenie tych 10 dni. Wspólne spędzony czas pozwolił nam zdecydowanie lepiej się poznać, odbyć setki interesujących rozmów oraz odkryć wiele spraw, które nas łączą. Pozostaje życzyć całej “Kasjopei”, aby zbliżający się nowy rok harcerski zbliżył nas do siebie jeszcze bardziej i przyniósł kolejne pasjonujące przygody, bo to dopiero początek…

pwd. Maria Gołecka wędr., 10 próbna Wrocławska Drużyna Wędrowniczek „Kasjopea”

 

Ukraińska przygoda

W dniach 29.07 – 6.08 wybraliśmy się na Ukrainę. Pierwszy dzień spędziliśmy w różnych środkach transportu od pociągu przez marszrutkę, aż po klimatyczną elektryczkę, żeby dojechać do miejsca rozpoczęcia trasy, którym były Sianki. Tam też spędziliśmy pierwszą noc.

Następnego dnia wspinaliśmy się w pocie czoła na grań i tam spędziliśmy kolejną noc, która również przysporzyła nam wiele trudności z powodu panujących wokół nas burz. Trzeciego dnia naszej wędrówki już jako Ludzie Gór dotarliśmy na najwyższy szczyt Bieszczad – Pikuj (ukr. Пікуй), gdzie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie z polską flagą.

3
4
6

W drodze z Pikuja do Wołowca pogoda nas nie rozpieściła, gdyż w połowie drogi nasze plecaki doznały całkowitego zalania przez opad atmosferyczny o sile porównywalnej do siły piłeczek paintballowych. My jednak się nie poddaliśmy i dotarliśmy do Wołowca na czas, by dzień później z rana wsiąść w pociąg do Lwowa.

We Lwowie spędziliśmy drugi etap naszego obozu – wzięliśmy udział w rajdzie Uśmiech Lwowa, organizowanym przez Harcerstwo Polskie na Ukrainie. Przebyliśmy pieszo Lwów wzdłuż i wszerz, a Janek, Olaf i ja odbyliśmy swoje biegi harcerskie.

W niedzielę 5 sierpnia uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, pomagając przy oprawie liturgicznej. Na jej koniec w czasie Modlitwy Harcerskiej okazało się, że nie byliśmy tam sami. Po Mszy udaliśmy się na zwiedzanie Lwowa zorganizowane przez Olafa, w czasie którego poznaliśmy kilka kolejnych miejsc, m.in. Wysoki Zamek, który pozwolił nam ujrzeć piękną panoramę całego Lwowa.

7
9
8

Wieczorem rozpoczęły się przygotowania do powrotu, a nocą złożyłem swoje Przyrzeczenie Harcerskie. Rano bogatsi o wiele nowych doświadczeń udaliśmy się w drogę powrotną do Wrocławia i tam też nadszedł czas rozstania na okres wakacji, by udać się w inne miejsca pozwalające nabrać kolejnych doświadczeń, żeby od września rozpocząć kolejny rok pracy naszej drużyny i powiedzieć sobie: do zobaczenia w Kenii.

ćw. Wojciech Kuźmiński, 14 Wrocławska Drużyna Wędrowników „Matecznik” | Zdjęcia: ćw. Olaf Horbowy, ćw. Jan Stoppel

Więcej zdjęć.

Komentarze


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej to wspólnota przyjaciół –  dzieci, młodzieży i dorosłych, która w oparciu o wartości chrześcijańskie, poprzez przykład własny instruktorek i instruktorów harcerskich, pracę nad sobą, służbę, przygodę oraz inne elementy metody harcerskiej wychowuje człowieka pełnego radości życia, odpowiedzialnego za Polskę i gotowego podjąć wyzwania współczesności. 




Kontakt


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
ul. Litewska 11/13, 00-589 Warszawa
tel.: (22) 629-12-39
e-mail: naczelnictwo[at]zhr.pl

KRS: 0000057720 NIP: 525-15-72-446 REGON: 006218591

VW Bank Direct 52 2130 0004 2001 0189 3635 0001


Napisz do nas