Relacja z IX Eskapady Harcerstwa Starszego "Przełomowo / Przygodowo"

ZHRPaździernik 30, 201515min0

W tym roku z naszego płockiego Kręgu Harcerstwa Starszego WACHTA” wyruszaliśmy w podróż do miejsca zbiórki eskapadowiczów w Krakowie tylko z Piotrem. Ze względu na obowiązki zawodowe umówiliśmy się na wyjazd ok. 13.15 . Przygoda dla nas zaczęła się już, jak tylko wsiedliśmy do samochodu. Kolega który nas wiózł nieopatrznie wjechał na krawężnik i rozciął sobie oponę w aucie  – pech, omen, przestroga czy dobry znak? To się miało dopiero okazać.

Nasza trasa wiodła przez Katowice do Krakowa, gdzie dotarliśmy po godz. 21, autobus był spóźniony i już wiedzieliśmy z Piotrem, że jeden z głównych punktów dzisiejszego wieczoru przygotowany przez organizatorów Eskapady – Slajdowisko Podróżnicze –  przeleciało nam koło nosa  – więc jednak…pech!

Z dworca w parę minut dotarliśmy na ul. Kopernika gdzie wśród wykopów i hałd piachu na rozkopanej ulicy zauważyliśmy błądzący plecak i gdyby nie unosząca się nad nim aureola przygody, pewnie byśmy przeszli obojętnie. Na nasze harcerskie powitanie CZUWAJ! plecak szybciutko, też po harcersku, nam odpowiedział –  tyle, że cieniutkim dziewczęcym głosem!? Okazało się, że pod tym wielkim plecakiem znaleźliśmy z Piotrem Druhnę która też przybyła ze Śląska na naszą Eskapadę!  I tak było na już nas troje. Tych którzy szukali wieczorowa porą na ul. Kopernika 26 , WRÓT DO BRAM PRZYGODY.

Po krótkich poszukiwaniach i nieudanych próbach sforsowania dwóch zamkniętych furt  WAJu, znaleźliśmy w końcu otwarte szeroko i zapraszające nas wrota. Jednak ciemności, brak żywej duszy i cisza w okół nie bardzo sprzyjały dalszym poszukiwaniom. Tym bardziej, że nie wiedzieliśmy które z wielu znajdujących się na dziedzińcu drzwi mają ten czarodziejski rygielek, który po pociągnięciu za kozią nóżkę otwiera skobelek. I pewnie szukalibyśmy tak do samego świtu, gdyby nie mój kumpel św. Krzysztof, w łaskawości swej, nie zlitował się nad trójką zabłąkanych dusz i podesłał nam na miotle, a właściwie z miotłą w ręku, Klucznika z magiczną karta otwierającą wszystkie wrota.  No bo któż inny przy zdrowych zmysłach mógłby o 21.30 zamiatać liście przy wątłym świetle latarni dziedziniec WAJu?

I tak to nastąpił pierwszy PRZEŁOM w czasie naszej Eskapady i otwarto nam wrota do Krainy Przygody. Tak jak się spodziewaliśmy, niestety kończyło się już Slajdowisko Podróżnicze na którym to swoje wrażenia i przygody z wielkiej rowerowej wyprawy na tegoroczne Jamboree do Japonii  przekazywali Janek i Asia Garusowie –  uczestnicy 6 zmiany Rowerowej Wyprawy na Światowy Zlot Skautów w Japonii -Jamboree 2015.

Wpadliśmy od razu do kuchni na ciepłą herbatkę gdzie zostaliśmy serdecznie powitani  i tak zaczął się dzień, a właściwie długi pierwszy wieczór naszej Eskapady. Jak miło i przyjemnie spotkać znowu po dwóch latach te same uśmiechnięte i wesołe twarze! Opowieściom i wspomnieniom nie było końca. Jako że już o 4.30 następnego dnia mieliśmy podstawione autobusy na wyjazd w Pieniny, zastanawialiśmy się czy warto rozwijać karimaty i kłaść się spać. W końcu po północy Morfeusz zaczął krążyć po salach i zaglądać nam do śpiworów, wszak jutro, a właściwie dzisiaj, czekał na nas jeden z 5 wybranych Pienińskich Szlaków. Wszyscy też w duchu liczyliśmy że sobota powita nas przynajmniej bezdeszczowym porankiem .

No i znowu mój imiennik, Tam na górze zadziałał, bo już od samego rana sobota powitała nas rześkim bezdeszczowym, ale jeszcze ciemnym porankiem. Szybka toaleta, coś na ząb i w miarę „zwartym” szykiem przeszliśmy na Plac Matejki gdzie zostaliśmy podzieleni na kolory, odpowiadające trasie szlaku wybranej pienińskiej wędrówki. Już w swoich grupach wsiedliśmy do autokarów i tak zaczęliśmy realizować główne zadanie naszej Eskapady. W autokarach dosypialiśmy nocne Polaków rozmowy, co bardzo skróciło nam ponad dwu godzinną podróż do miejsca startu grup.

I tak:

1.    TRASA NIEBIESKA „Przełomowa” czas 5:35*

Krościenko nad Dunajcem – Czertezik (772) – Sokolica (747) – przeprawa przez Dunajec – Schr.

„Orlica” (Muzeum Turystyki Górskiej) – Szafranówka (742) – Cyrhle (774) – Schronisko „Pod

Durbaszką”

2.    TRASA CZARNA „Kultowa” czas 8h*

Sromowce Niżne (Schr. „Trzy Korony”) – Przeł. Szopka (780) – Trzy Korony (982) – Ostry Wierch

(851) – Góra Zamkowa (779; Zamek Pieniński św. Kinga) – Białe Skały (749) – Ociemny Wierch

(724) – Czerteż (774) – Czertezik (772) – Sokolica (747) – przeprawa przez Dunajec – Schr. „Orlica” –

Szafranówka (742) – Cyrhle (774) – Schronisko „Pod Durbaszką”

3.    TRASA ZIELONA „Zarezerwowana” czas 2:45*

Jaworki – Rezerwat Wąwóz Homole – Rezerwat Wysokie Skały – ew. Wysoka (1050) – Borsuczyny

(939) – Durbaszka (942) – Schronisko „Pod Durbaszką”

4.    TRASA ŻÓŁTA „Wysoka” czas 4:40*

Jaworki – Wąwóz Międzyskały – Rezerwat Biała Woda – Przełęcz Rozdziela (803) – Wierchliczka

(964) – Jaworzyna (1001) – Wysoka (1050) – Borsuczyny (939) – Durbaszka (942) – Schronisko „Pod

Durbaszką”

My z Piotrem, tak jak większość, wybraliśmy  TRASĘ  CZERWONĄ  „SŁOWACKĄ ”. Jak się okazało prawie wszyscy „czerwoni” kierowaliśmy się tym samym kryterium: „jeszcze dam radę a i nie będzie „siary”, że najsłabsza no i po Słowackiej stronie„. 🙂

Na parkingu w Sromowcach wylądowaliśmy ok 7.30, budził się dzień. W oddali na horyzoncie widać było zaśnieżone szczyty Tatr, a Pieniny właśnie zrzucały poduchę chmur ze swoich grzbietów, gdzieś za plecami szumiał Dunajec. Ze względu na liczną grupę chętnych do wędrówki naszym czerwonym szlakiem, podzieliliśmy się na dwie grupy i w niewielkich odstępach czasowych wyruszyliśmy przez kładkę na Dunajcu na słowacką stronę . Tu pod murami Czerwonego Klasztoru Kamedułów zaliczyliśmy pierwszy postój w trakcie którego uzupełniliśmy zapas kalorii i płynów a przede wszystkim poznaliśmy się nawzajem.

Posileni i już nie obcy sobie ruszyliśmy w górę, a właściwie w słowackie Pieniny. Pierwsza próba sił i podejście  od razu na najwyższy szczyt naszej trasy na Plasną (889mnp) i pierwszy pot na skroniach  i zadyszka  –  ale też piękne widoki pienińskich wzgórz o brzasku budzącego się dnia. Wszyscy trzymali się dzielnie i dziarsko pokonali pierwszą stromiznę i pierwszy PRZEŁOM dzisiejszego dnia. Słoneczny poranek ukazał nam cały urok i koloryt złotej jesieni pienińskich lasów. Widoki te w pełni rekompensowały nam zmęczenie i pot . A później było już „z górki” 😉  – Aksamitka (841mnp) , Tokarne (748 mnp), Schlachtovsky Vrch i już tylko krok do naszego celu Schroniska „Pod Durbaszką„. Trasa liczyła sobie jakieś 12 km ( wg naszej przewodniczki)  i jej pokonanie zajęło nam ok 7 godzin. Trasa przepełniona niezapomnianymi wrażeniami i widokami jesiennych pienińskich pejzaży. Skąpanych w słońcu hal, łąk i polan leśnych. Słońce w swej łaskawości zafundowało nam niepowtarzalny teatr kolorów i cieni jesiennych górskich pejzaży.  Na trasie, nasze przewodniczki Kasia (Naczelniczka harcerek) i Justyna, dbały abyśmy za bardzo nie oddawali się kontemplacji i zauroczeniu górami – co rusz wymyślały nam nowe zadania do rozwiązania na szlaku. Było ciekawie , wesoło, PRZEŁOMOWO I PRZYGODOWO.

Po dotarciu do schroniska czekał na nas gorący prysznic, pyszna kolacja i rozpalony kominek, przy którym do późnych godzin nocnych i akompaniamencie gitar oraz chóralnym śpiewie wszystkich eskapadowiczów bawiliśmy się czekając na poranną WARTĘ STRAŻNICZĄ .

Niedzielny poranek powitał nas równie pogodnie jak dnia poprzedniego, tylko poniżej w dolinie Szlachtowa i Jaworki wyglądały jak zalane mlekiem mgły.  Chętni w większości pierwszy raz biorący udział w Warcie po cichu i bez budzenia oboźnego sami wstali i przygotowani do służby czekali pod schroniskiem na WARTĘ STRAŻNICZĄ  kończącą naszą dziewiątą już Eskapadę HS.  Przy ognisku o wschodzie słońca podsumowaliśmy naszą dotychczasową służbę Strażników Poranka i podjęliśmy kolejne wyzwania pracy nad sobą i na rzecz innych na najbliższy czas. Eskapada nieuchronnie dobiegała końca, jeszcze tylko zejście do autokarów (wcale nie takie proste), powrót do Krakowa i… No właśnie, znowu wracam jakiś nienasycony, czegoś mi brak, coś mnie swędzi za uchem – ale to nie mój kapelusz! Takie samo uczucie dopadło mnie dwa lata temu jak wracałem z pierwszej swojej eskapady z Gór Sowich i teraz znowu…!?

Przyczynę odkryłem dopiero kiedy wracając z Konradem z Krakowa do Warszawy, mieliśmy dużo czasu na postawienie diagnozy dla mojej przypadłości. I wiecie co się okazało? Banalnie prosta sprawa  – to po prostu objawy żalu, że to już koniec, że dopiero za rok zobaczymy się nawzajem, że dopiero za rok, siądziemy znowu z gitarą przy ogniu do wspólnego śpiewania. Że za cały rok znowu o poranku przy ognisku stanę w obecności kilkudziesięciu STRAŻNIKÓW PORANKA by złożyć kolejne swoje zobowiązania pracy nad sobą, służby Bogu i bliźniemu …

Czuwaj! pwd. Krzysztof Nowacki HO


W miniony weekend odbyła się IX Eskapada Harcerstwa Starszego. W tym roku 75 harcerek, harcerzy i sympatyków przemierzało górskie szlaki Pienin. Jak co roku górska wędrówka była okazją zarówno do poruszenia poważnych tematów takich jak rola Harcerstwa Starszego w ZHR, jak również do „podładowania akumulatorów” i nawiązania przyjaźni z ludźmi z Małopolski, Mazowsza, Pomorza, Wileńszczyzny (dzięki druhnom i druhom z ZHPnL) i wielu innych regionów.

Jeśli już teraz żałujecie, że nie było was z nami  w tym roku, zapraszamy do śledzenia naszych profili na Facebooku (www.fb.com/harcerstwostarszezhr oraz www.fb.com/EskapadaHS).

Pamiętajcie, że Harcerze Starsi harcują nie tylko podczas Eskapady, lecz przez cały rok.  🙂

Czuwaj!
phm. Sławek Żołnierczyk HR
komendant IX Eskapady HS

Komentarze


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej to wspólnota przyjaciół –  dzieci, młodzieży i dorosłych, która w oparciu o wartości chrześcijańskie, poprzez przykład własny instruktorek i instruktorów harcerskich, pracę nad sobą, służbę, przygodę oraz inne elementy metody harcerskiej wychowuje człowieka pełnego radości życia, odpowiedzialnego za Polskę i gotowego podjąć wyzwania współczesności. 




Kontakt


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
ul. Litewska 11/13, 00-589 Warszawa
tel.: (22) 629-12-39
Napisz do nas

KRS: 0000057720 NIP: 525-15-72-446 REGON: 006218591

VW Bank Direct 52 2130 0004 2001 0189 3635 0001


Napisz do nas


ZHR realizuje działania finansowane ze środków Rządowego Programu Wsparcia Rozwoju Organizacji Harcerskich i Skautowych na lata 2018-2030.